PGNiG Superliga #26: Mamy swoje ambicje

Zaraz przed wyjazdem do Kielc rozmawialiśmy z trenerem Piotrem Przybeckim.

W sobotę po porannym treningu Nafciarze wyjechali do Kielc, gdzie w niedzielę zmierzą się z PGE Vive. Pojedynki te od wielu lat uznawane są za najciekawsze w polskim handballu. Zaraz przed wyjazdem zamieniliśmy kilka zdań z trenerem Piotrem Przybeckim.

Ostatni mecz ze Spójnią Gdynia może być powodem do obaw o naszą formę przed pojedynkiem z PGE Vive Kielce?
- Na pewno musimy zweryfikować nasze podejście do zawodów, bo jesteśmy zobligowani, żeby te mecze rozgrywać inaczej. Natomiast niebezpieczne jest w tym momencie to, że nałożyło nam się bardzo dużo wyjazdów. Oczywiście nie tłumaczy nas to w pełni, ale musimy odpowiednio dozować obciążenia treningowe, bo to jest sztuka, aby się zregenerować po ostatnim meczu i jednocześnie przygotować do następnego. Jeśli chodzi o Spójnię to byliśmy trochę „wyjechani” po starciu z Vardarem. Tam daliśmy z siebie wszystko, graliśmy do końca, a mimo to nie starczyło, aby zrealizować nasze cele. Do tego długa podróż. Niemniej ten wynik i nerwy w Gdyni były zupełnie niepotrzebne.

Patrząc na zdobycz punktową nie ma między nami i PGE Vive wielkiej różnicy. Natomiast ilość zdobytych bramek jest już zdecydowanie po stronie Kielc. Również postawa kielczan w Lidze Mistrzów wskazuje obecnie na ich wysoką dyspozycję.
- Tu chodzi o skład i jakość, jaka jest po ich stronie. Mamy tego świadomość, że tacy zawodnicy to jest światowy top. Pewne rzeczy potrafią zagrać „z zaciągniętym hamulcem ręcznym”. Na pewno to się przekłada na ilość zdobytych bramek. Nie sądzę jednak, aby w niedzielę miało to jakieś znaczenie. To są najciekawsze mecze w polskiej piłce ręcznej i one rządzą się swoimi prawami. Zgodzę się natomiast, że w ostatnich spotkaniach w Lidze Mistrzów złapali rytm i grali nieźle, ale to nic nie zmienia z naszej strony. My mamy swoje ambicje i chcemy wykorzystać to, że w tych ostatnich meczach z Barceloną, czy Vardarem byliśmy bardzo blisko tych drużyn. Tutaj zadecydowały detale. Niemniej na to będziemy musieli mocno zapracować, szczególnie w Hali Legionów, gdzie gospodarze będą mieli na pewno mocne wsparcie publiczności.

Jakie są zatem nasze ambicje przed niedzielnym pojedynkiem?
- Chcielibyśmy powtórzyć to, co zagraliśmy we wspomnianych meczach z Vardarem, czy Barceloną. To są zespoły na podobnym poziomie, co PGE Vive. W takich spotkaniach musimy wznieść się na swoje wyżyny, a może i wyżej, bo pewne rzeczy musimy nadrabiać cechami wolicjonalnymi: nastawieniem, zaangażowaniem, ambicją i walką. Jeśli tą energią, szczególnie w obronie, pomożemy naszym bramkarzom, to jest szansa na punkty.

W tym sezonie rozegraliśmy już kilka meczów o dużym ciężarze gatunkowym. Przed nami pojedynek, który ma duże znaczenie, ale głównie prestiżowe. Jak w tym momencie podchodzicie do tych zawodów?
- Jest duża motywacja i taka jest prawda. Te mecze elektryzują i bardzo dobrze, bo na takie spotkania, nazwijmy je „derbowymi”, kibice czekają najbardziej. Dla obu zespołów to najlepsze, co może być, dlatego podchodzimy do tych pojedynków z pozytywnym nastawieniem.

PGE Vive Kielce – ORLEN Wisła Płock – 26. seria PGNiG Superligi, niedziela 11 marca, godz. 13.00

Skład ORLEN Wisły:
Bramkarze: Borbély, Morawski, Wichary
Skrzydłowi: Daszek, Ghionea, Krajewski, Mihić
Rozgrywający: Duarte, T.Gębala, Ivić, Obradović, Racotea, Tarabochia, Toledo
Kołowi: M.Gębala, Źabić

Nie wystąpią:
Piechowski – kontuzja
Olkowski – poza składem

Relacje:
TV: nSport+
Tekstowa: pgnig-superliga.pl

Najlepsi

średnia: 4.79
średnia: 4.21
średnia: 4.18

Najskuteczniejsi

190 G / 49 M
Liga Mistrzów: 28 G / 13 M
PGNiG Superliga: 140 G / 33 M
Puchar Polski: 22 G / 3 M
161 G / 43 M
PGNiG Superliga: 112 G / 30 M
Liga Mistrzów: 41 G / 11 M
Puchar Polski: 8 G / 2 M
145 G / 49 M
Liga Mistrzów: 22 G / 13 M
PGNiG Superliga: 117 G / 34 M
Puchar Polski: 6 G / 2 M