Finał PGNiG Superligi: Nafciarze ze srebrem 2017/2018

Nafciarzom nie udało się sprawić niespodzianki i w meczu rewanżowym przegrali z PGE Vive Kielce 29:33. ORLEN Wisła sezon 2017/2018 PGNiG Superligi na drugim miejscu.

Ustawienie wyjściowe: Morawski – Mihić, Racotea, Tarabochia, Toledo, Daszek, Źabić

Opis meczu: Początek spotkania pokazał, że wiara w sprawienie niespodzianki w Hali Legionów nie była bezpodstawna. Dobrze wyglądała płaska obrona Nafciarzy, również w ataku nasze akcje się zazębiały, a to wszystko spowodowało, że w 12.min. mieliśmy odrobione już trzy bramki (4:7). Wówczas sędziowie pokazali naszym zawodnikom dwa razy dosyć dyskusyjne kary dwóch minut, co pozwoliło Vive odrobić część strat do naszego zespołu. W znakomitej formie był jednak Adam Morawski, który kilkukrotnie wychodził zwycięsko niemal z beznadziejnych sytuacji, a gdy Mateusz Piechowski trafił na 6:9, trener Dujshebaev poprosił o czas. Dobra passa naszego zespołu skończyła się wraz z karą Igora Źabicia i mieliśmy swego rodzaju de ja vu z pierwszego meczu w Płocku. Kielczanie zdobyli trzy bramki z rzędu, na ławkę kar usiadł dodatkowo Lovro Mihić. Za chwilę zagotowało się pod bramką Vive i dwie minuty otrzymali Piechowski i Michał Jurecki. W tej samej akcji popełniliśmy prosty błąd, po którym gospodarze zdobyli swoje czwarte trafienie z rzędu (10:9). Wreszcie po przerwie na prośbę trenera Kisiela naszą niemoc strzelecką przełamał Ivić i tablica świetlna pokazała remis 10:10. Dobre nastroje związane z prowadzeniem do przerwy zmąciła trzecia kara dla Igora Źabici i konsekwencji czerwona kartka. Niemniej można było mieć nadzieję, że goście do ostatniego gwizdka sędziego będą walczyć o korzystny dla siebie wynik.

Niestety po przerwie brak Źabicia był aż nadto odczuwalny. Nasza obrona nie była już tak szczelna, jak w pierwszej połowie, a w ataku szwankowała skuteczność. Szybko oddaliśmy prowadzenie kielczanom, którzy zaczęli wykorzystywać każdy nasz błąd. Nie pomógł czas na prośbę trenera Kisiela i w 40.min. było już 19:24. W tym momencie kwestia mistrzostwa Polski była już rozstrzygnięta, ale Nafciarze wciąż walczyli o symboliczne zwycięstwo. Szansę występu w Hali Legionów otrzymał Damian Woźniak, który dostał zadanie zatrzymania Alexa Dujshebaeva, a w ataku pojawił się na prawym rozegraniu. Sprawy w swoje ręce wziął Gilberto Duarte, którego trafienia pozwoliły ORLEN Wiśle dojść przeciwnika na dwa oczka. Na takim poziomie utrzymywało się prowadzenie gospodarzy już do ostatnich minut pojedynku. W 58.min. wynik brzmiał 30:28, mieliśmy piłkę, a o swój ostatni czas w meczu i w tym sezonie poprosił trener Kisiel. Niestety po prostym błędzie piłka trafiła w ręce kielczan i po dwóch kontrach było już 32:28. Ostatecznie przegraliśmy drugi mecz finałowy 29:33 i zdobyliśmy srebrny medal mistrzostw Polski.

PGE Vive Kielce – ORLEN Wisła Płock 33:29 (13:14)
ORLEN Wisła: Morawski, Borbely, Wichary – Mihić 4, Racotea 3, Tarabochia 1, Toledo 4, Daszek 4, Źabić 1(1k), Piechowski 3, Duarte 4, Ivić 4(2k), Ghionea 1, Kowalski, Woźniak

Kary: 18. min.
Karne: 3/3

Najlepsi

średnia: 4.47
średnia: 4.19
średnia: 4.13

Najskuteczniejsi

59 G / 10 M
Liga Mistrzów: 21 G / 5 M
PGNiG Superliga: 38 G / 5 M
47 G / 13 M
PGNiG Superliga: 27 G / 8 M
Liga Mistrzów: 20 G / 5 M
43 G / 12 M
PGNiG Superliga: 26 G / 7 M
Liga Mistrzów: 17 G / 5 M