PGNiG Superliga #3: Zdany test przed Ligą Mistrzów, Zdrahala już trafia

Za nami trzeci mecz w PGNiG Superlidze i trzecie zwycięstwo. Tym razem Nafciarze nie dali większych szans Chrobremu Głogów, zwyciężając 33:26.

Ustawienie wyjściowe: Morawski – Krajewski, Racotea, Moya, Mlakar (atak), Góralski, Sulić, Źabić (obrona)

Opis meczu: Pierwsze minuty dzisiejszego spotkania to cios za cios. I o ile w ataku Nafciarzom szło przyzwoicie, o tyle obrona pozostawiała wiele do życzenia. Na pochwały za ten okres gry zasłużył z pewnością Renato Sulić i tradycyjnie Nacho Moya. Pierwszy z nich był bezbłędny przy rzutach z sześciu metrów, natomiast Hiszpan ponownie imponował grą jeden na jeden oraz znakomitym przeglądem pola. Z biegiem czasu coraz lepiej zaczęła wyglądać także nasza obrona, co pozwoliło nam po golu Mateusza Góralskiego odskoczyć na dwa oczka. W 18. min. nasz wychowanek po kapitalnej indywidualnej akcji wyprowadził nas na prowadzenie 10:7. Chrobrego w meczu utrzymywał kapitalny Stanisław Makowiejew, który wykorzystywał każde zagapienie naszej defensywy. W 20.min. na boisku pojawił się Adam Borbely i od razu popisał się kapitalną interwencją w sytuacji sam na sam. Udane zawody rozgrywali jednak dwaj bramkarze Chrobrego – Rafał Stachera oraz Michał Kapela. Ten drugi w 23.min. wybronił rzut karny Przemka Krajewskiego i chwilę później tablica świetlna wskazała remis 11:11. Końcówka tej części spotkania należała jednak do naszej drużyny. Wreszcie „zaskoczyła” obrona, a to stworzyło Wiślakom szanse na „pociągnięcie” kolejnych kontr. W efekcie obejrzeliśmy pięć z rzędu trafień naszej drużyny (12:16), z czego trzy autorstwa Jose Guilherme de Toledo. Wynik przed przerwą ustalił Adam Babicz, pokonując Borbely'ego kapitalnym rzutem z drugiej linii niemal równo z syreną.

Oceń graczy

24
( 24 gł. )
16
( 22 gł. )
33
( 23 gł. )
39
( 31 gł. )
18
( 25 gł. )
28
( 18 gł. )
6
( 22 gł. )
17
( 26 gł. )
37
( 28 gł. )
7
( 27 gł. )
26
( 22 gł. )
14
( 22 gł. )
55
( 25 gł. )
9
( 33 gł. )

 

Przerwa nie wpłynęła dobrze na żadną z drużyn. Kibice zebrani w głogowskiej hali oglądali dużo błędów technicznych i przestrzelonych rzutów, w których mimo wszystko prym wiedli gospodarze. Wprawdzie Nafciarze w przeciągu siedmiu minut tylko trzykrotnie wpisali się na listę strzelców, to jednak pozwoliło im to odskoczyć na siedem oczek. Niemoc strzelecką głogowian przełamał wreszcie Marek Podobas, ale była to kropla w morzu potrzeb Chrobrego. Przewaga na poziomie sześciu bramek utrzymywała się przez kilkanaście kolejnych minut. Widać było, że trener Sabate przed niedzielnym meczem w Lidze Mistrzów unikał eksperymentów i stawiał na zawodników, którzy w ostatnich meczach stanowili o naszej sile. Dopiero na ostatnie dziesięć minut na boisku pojawił się Ondrej Zdrahala, dla którego był to pierwszy mecz w naszych barwach i już w pierwszej akcji Czech zagrał kapitalną piłkę do Źabicia. Ten wywalczył rzut karny, ale pomylił się w jego egzekucji. Chwilę później Zdrahala sam wziął sprawy w swoje ręce i rzutem bieżnym wpisał się na listę strzelców. Trzeba przyznać, że Czech był najjaśniejszą postacią ostatnich minut w naszym zespole, dając próbkę wszystkich swoich atutów. Szansę pokazania się otrzymał również nasz wychowanek Maciej Fabianowicz, który tym samym zadebiutował w PGNiG Superlidze. Nafciarze zwyciężyli 33:26 i tym samym był to ostatni test przed inauguracją rozgrywek Ligi Mistrzów. W niedzielę w ORLEN Arenie zmierzymy się z mistrzem Szwajcarii Wacker Thun.

Chrobry Głogów – ORLEN Wisła Płock 26:33 (13:17)
ORLEN Wisła: Morawski, Borbely - Mlakar 4, Sulić 5, Góralski 4, Krajewski 3, Żabić 4(2k), Racotea 3, Toledo 5, Tarabochia 2, Moya, Piechowski, Obradović, Zdrahala 3, Fabianowicz
Kary: 10 min.
Karne: 2/4

Chrobry: Stachera, Kapela - Wawrzyniak 1, Podobas 6(1k), Sadowski 1, Babicz 4, Tylutki 2, Bartczak 4, Krzysztofik 1, Czapla, Kubała, Bekisz 3, Makowiejew 4, Rydz
Kary: 14 min.|
Karne: 1/4

Najlepsi

średnia: 4.47
średnia: 4.19
średnia: 4.13

Najskuteczniejsi

21 G / 5 M
PGNiG Superliga: 17 G / 4 M
Liga Mistrzów: 4 G / 1 M
21 G / 5 M
PGNiG Superliga: 13 G / 4 M
Liga Mistrzów: 8 G / 1 M
19 G / 5 M
PGNiG Superliga: 18 G / 4 M
Liga Mistrzów: 1 G / 1 M