To było widowisko, które śmiało można nazwać najlepszą reklamą polskiego handballa – mecz walki, nerwów i absolutnie najwyższych emocji, w którym ani przez moment nie można było złapać oddechu. Do przerwy 13:13, po 60 minutach 28:28, a kiedy przyszło do rzutów karnych, ORLEN Wisła Płock pokazała mistrzowską klasę – zimna krew, stalowe nerwy i fenomenalny...





















































