Przed meczem z MOL-Pick Szeged

Mało kto zna lepiej zespół MOL-Pick Szeged, niż trener Xavier Sabate, który jeszcze podczas pracy w Telekom Veszprem rok w rok rywalizował z tą ekipą o krajowe laury.

Wówczas górą był zespół Sabate, ale po pięciu latach od przejęcia Szeged przez Juana Carlosa Pastora mistrzostwo kraju trafiło w ręce MOL-Pick. O aktualnych mistrzach Węgier podczas konferencji prasowej długo opowiadał trener ORLEN Wisły Płock. - Na początku chciałbym zwrócić uwagę, że cały projekt wprowadzenia Szeged na wyższy poziom rozpisany był na sześć lat. Od momentu, kiedy Pastor przejął Pick, w składzie został bodajże jeden zawodnik, ale w ostatnich trzech latach zespół przechodzi kosmetyczne zmiany – mówił trener Sabate. – Dzisiaj to drużyna kompletna, dla mnie jeden z głównych kandydatów do Final Four. Pastor zebrał zawodników, którzy dają mu wiele możliwości taktycznych zarówno w obronie, jak i w ataku. Dysponuje graczami mającymi predyspozycje do rzutu z drugiej linii, do gry z kołem, do gry jeden na jeden. Również w obronie może z powodzeniem stosować ustawienia 6-0, 5-1, czy 4-2. W tym roku już dwukrotnie pokonali swojego odwiecznego rywala Telekom Veszprem i to nie jest przypadek.

Na łamach oficjalnej strony zespół ORLEN Wisły Płock chwali natomiast trener MOL-Pick Szeged Juan Carlos Pastor. - To bardzo agresywna drużyna, który lubi wywierać presję na przeciwniku. Każda strata piłki skutkuje kontrą w drugą stronę. A ponieważ dysponują szybkimi zawodnikami, może okazać się to zabójcze. Jeśli nie osiągniemy w Płocku dobrego wyniku, w rewanżu może być bardzo trudno.

Niedzielnemu pojedynkowi towarzyszy wiele smaczków. Chociażby fakt, że ostatnie dwa pojedynki z faworyzowanym MOL-Pick Szeged wygrała…właśnie ORLEN Wisła Płock. Było to w fazie grupowej Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie (na wyjeździe wygraliśmy 25:24) oraz podczas turnieju towarzyskiego w lipcu (zwycięstwo Nafciarzy 29:27). Trenerami obu zespołów są Hiszpanie, w zespole MOL-Pick występuje nasz były rozgrywający Dmitry Zhitnikov oraz bramkarz Marin Sego, a w naszych szeregach mamy Węgra Adama Borbely. Sponsorem tytularnym ekipy z Szeged jest MOL - węgierskie przedsiębiorstwo przetwórstwa ropy naftowej i gazu ziemnego, swoją wielkością w tej części Europy ustępujące tylko ORLENOWI.

Dla Nafciarzy będzie to piąta próba wywalczenia awansu do ćwierćfinału VELUX EHF Ligi Mistrzów. Do tej pory odpadaliśmy z THW Kiel, Telekom Veszprem i dwukrotnie z Vardarem Skopje. Warto wspomnieć, że na tym etapie rozgrywek we własnej hali przegraliśmy tylko z THW Kiel. Najbliżej awansu byliśmy w sezonie 2015/2016, kiedy dwumecz z Vardarem Skopje przegraliśmy tylko jednym trafieniem. Gorąco wierzymy, że będący na fali Nafciarze sportową rywalizacją nawiążą właśnie do naszego ostatniego podejścia pod ćwierćfinał Ligi Mistrzów.

Niedzielny mecz pomiędzy ORLEN Wisłą Płock i MOL-Pick Szeged zostanie rozegrany dzień po przypadającym na 23 marca oficjalnym Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Na spotkanie wybiera się liczna delegacja przedstawicieli Ambasady Węgier w Warszawie. Dla uczczenia tego święta, mistrzowski pojedynek postanowiliśmy uatrakcyjnić w duchu polsko-węgierskiej przyjaźni. Co się będzie działo – przeczytacie tutaj.

ORLEN Wisła Płock – MOL-Pick Szeged – TOP16 VELUX EHF Champions League - I mecz, niedziela 24 marca, godz. 16.00

Transmisje:
TV: CANAL+ SPORT, ELEVEN SPORT 1
Radio: Radiomixx.pl
Tekstowa: ehfcl.com

Najlepsi

średnia: 4.62
średnia: 4.32
średnia: 4.19

Najskuteczniejsi

201 G / 37 M
PGNiG Superliga: 131 G / 22 M
Puchar Polski: 10 G / 1 M
Liga Mistrzów: 60 G / 14 M
129 G / 37 M
PGNiG Superliga: 84 G / 23 M
Puchar Polski: 10 G / 2 M
Liga Mistrzów: 35 G / 12 M
125 G / 41 M
PGNiG Superliga: 86 G / 25 M
Puchar Polski: 9 G / 2 M
Liga Mistrzów: 30 G / 14 M