Leon Susnja podsumowuje swój pierwszy sezon w ORLEN Wiśle Płock

Chorwacki kołowy nie miał wymarzonego początku w nowym środowisku. Inny styl życia, kontuzja, wdrażanie w taktykę trenera Xaviera Sabate. Jak jednak przyznaje, we wszystkim na końcu widać było postęp.

Leon Susnja po sześciu sezonach w PPD Zagrzeb, w wieku 26 lat zdecydował się opuścić ojczyznę i spróbować sił zagranicą. Z perspektywy czasu przyznaje, że jego aklimatyzacja reczej nie przebiegała płynnie. – Między innymi ze względu na inny styl życia niż w Zagrzebiu. Miałem tam swoją rutynę, miasto było pełne ludzi, kawiarnie i restauracje oblegane przez turystów. W Płocku na pewno jest spokojniej. Na szczęście koledzy z zespołu, którzy pochodzą z Chorwacji, czy Słowenii pomogli mi, aby ten proces adaptacji trwał jak najkrócej – wspomina chorwacki kołowy. – Wiedziałem, że przyjście do ORLEN Wisły będzie dla mnie dobrym krokiem i zdecydowana większość spraw wyglądała tak, jak oczekiwałem. Zawsze jednak jest miejsce na poprawę i wiem, że z biegiem czasu będziemy coraz silniejsi. Teraz, jakbym miał jednym słowem podsumować mój pierwszy sezon w Płocku, użyłbym słowa ‘postęp’.

Leon musiał nie tylko zmierzyć się z inną kulturą, ale również z innym językiem, którego podobieństwo do chorwackiego czasami budziło jego konsternację. – Pierwszego dnia mojego pobytu powiedziano mi, że muszę na coś tam czekać trzy godziny. Ale w Chorwacji godina, znaczy rok, więc byłem lekko zszokowany, że będę musiał czekać trzy lata (śmiech).

Za Leonem Susnją pierwszy sezon w PGNiG Superlidze, choć niedograny do końca. Jak wygląda poziom naszej ligi na tle chorwackiej? – Myślę, że obie ligi są bardzo zbliżone pod tym względem. Poziom jest bardzo podobny. Ponadto w Chorwacji również są dwie czołowe drużyny, które rywalizują o krajowe trofea. Niemniej Wisła i PPD Zagreb to już co innego. Taktyka i treningi wyglądały zupełnie inaczej, co też wymagało przestawienia się z mojej strony. Z każdym dniem jednak, w zasadzie w każdym obszarze robiłem postępy.

Najlepszy mecz w tym sezonie? – Zwycięstwo z Bidasoą było bardzo ważne i efektowne, ale triumf nad PGE VIVE Kielce w naszej hali było czymś wyjątkowym.

Leon Susnja był jednym z tych zawodników, których nie ominęły problemy zdrowotne - wystąpił w 20 meczach, w których zdobył 12 bramek. W ostatnich tygodniach przed wstrzymaniem rozgrywek był już jednak podstawowym obrońcą naszego zespołu i wszystko szło we właściwym kierunku. – Rzeczywiście, kiedy już wszystko miałem za sobą, więcej grałem i wpadłem w rytm meczowy, wszystko zatrzymała pandemia koronawirusa, która kwestie sportowe zepchnęła na dalszy plan. Najważniejszą teraz rzeczą jest opanowanie całej tej sytuacji z wirusem i zaczęcie wszystkiego od nowa.

Bez spotkań ze znajomymi, wyjść do kawiarni i przede wszystkim meczów, jak Leon Susnja spędza czas? - Staram się wyciągnąć z tego możliwie najwięcej. Trenuję obecnie na balkonie, a tak to pozostaje mi oglądanie Netflixa, gra na Playstation i spotkania online z moimi przyjaciółmi i rodziną.

Najlepsi

średnia: 3.97
średnia: 3.87
średnia: 3.47

Najskuteczniejsi

16 G / 3 M
PGNiG Superliga: 16 G / 3 M
13 G / 3 M
PGNiG Superliga: 13 G / 3 M
9 G / 3 M
PGNiG Superliga: 9 G / 3 M