PGNiG Superliga #2: Drugie otwarcie

W sobotę naszym przeciwnikiem będzie Górnik Zabrze, z którym w ostatnich sezonach zawsze mieliśmy pod górkę. Po nieudanej inauguracji rozgrywek nasi szczypiorniści chcą jednak zacząć wszystko jeszcze raz i wrócić na zwycięską ścieżkę.

Przy zapowiedzi tego meczu trudno jeszcze przynajmniej na chwilę nie wrócić do feralnego spotkania z Sandra SPA Pogonią Szczecin. – Nie szukaliśmy tłumaczeń tej porażki, ale przyczyn – mówi trener Xavier Sabate. – Na końcowy wynik złożyło się kilka negatywnych czynników. To nie była kwestia tego, czy zagraliśmy słabiej w tym elemencie, czy w innym. W piłce ręcznej jeden prosty błąd, jedna udana interwencja bramkarza może kosztować dwie bramki: tej której nie rzucamy i tę, którą tracimy. Analizowaliśmy to spotkanie bardzo dokładnie i wiemy, czego zabrakło po naszej stronie. Jestem pewien, że możemy grać dużo lepiej i musimy to pokazać na boisku - mówi Hiszpan. Na właściwą reakcję zespołu na wydarzenia ze Szczecina czeka również prezes Robert Czwartek. - Wierzę, że ta przegrana zmobilizuje zespół, uświadomi pewne rzeczy zawodnikom, pozytywnie wpłynie na ducha drużyny. Tę porażkę musimy przekuć na coś pozytywnego. Z niecierpliwością czekam na reakcję zespołu w kolejnych meczach, bo to dopiero ona da nam odpowiedzi na kilka ważnych pytań.

W sobotę zmierzymy się z brązowym medalistą ubiegłego sezonu. Nie był to jednak jedyny sukces ekipy Górnika, gdyż nagrodę Trenera Roku odebrał Marcin Lijewski, a Szymon Sićko otrzymał tytuł Najlepszego Bocznego Rozgrywającego. 23-letni zawodnik zajął także drugie miejsce w klasyfikacji strzelców i tym większa wyrwa pojawiła się na lewym rozegraniu po jego odejściu. Trener Marcin Lijewski stanął przed trudnym zadaniem poukładania zespołu na nowo, gdyż Górnik opuścili także Ignacy Bąk oraz Aleksandr Tatarintcew. Zabrzanie mimo tych osłabieni wciąż mają kim grać, tylko odpowiedzialność musi się rozłożyć na innych graczy. Sezon pokaże, czy sprostają zadaniu.
W pierwszym meczu Górnicy pokonali SPR Stal Mielec, choć blisko było kolejnej niespodzianki. W pierwszej połowie gospodarze prowadzili już sześcioma bramkami, ale po zmianie stron Czeczeńcy zaczęli systematycznie zmniejszać straty do przeciwnika i na 45 sekund przed końcem spotkania mieli piłkę, aby wyjść na prowadzenie. Bramki jednak nie zdobyli, a stracili dwie. Katem Stali okazał się Łukasz Gogola.

Do ostatnich godzin będzie się ważyło, w jakim składzie przystąpimy do sobotniego pojedynku. – Mamy swoje problemy, w kilku przypadkach walczymy z czasem, ale nie chciałbym o tym mówić. Pracujemy z tymi zawodnikami, których mamy do dyspozycji i rzeczywiście na kilka pytań odpowie nam dopiero ostatni trening w piątek – ucina Sabate.

ORLEN Wisła Płock – Górnik Zabrze – 2. seria PGNiG Superligi, sobota 12 września, godz. 17.30.

Transmisje:
- Streaming – emocje.tv
- Live Ticker – pgnig-superliga.pl

Najlepsi

średnia: 3.97
średnia: 3.87
średnia: 3.47

Najskuteczniejsi

16 G / 3 M
PGNiG Superliga: 16 G / 3 M
13 G / 3 M
PGNiG Superliga: 13 G / 3 M
9 G / 3 M
PGNiG Superliga: 9 G / 3 M