¼ PGNiG Pucharu Polski: Nafciarze jadą do Zabrza

Wczorajsze zwycięstwo NMC Górnika Zabrze nad Piotrkowianinem 29:23 wyłoniło naszego kolejnego przeciwnika w PGNiG Pucharze Polski. Będzie to już piąty z rzędu mecz wyjazdowy Nafciarzy.

I w tym trener Piotr Przybecki już przed pojedynkiem z PGE Vive Kielce upatrywał największy problem - Niebezpieczne jest w tym momencie to, że nałożyło nam się bardzo dużo wyjazdów. Oczywiście nie tłumaczy nas to w pełni, ale musimy odpowiednio dozować obciążenia treningowe, bo to jest sztuka, aby się zregenerować po ostatnim meczu i jednocześnie przygotować do następnego.

W tym przypadku nawet na pełne przygotowania nie ma czasu, bo o awansie NMC Górnika, choć był bardzo prawdopodobny, dowiedzieliśmy się dopiero w poniedziałek wieczorem, a już następnego dnia po porannym treningu wyjeżdżamy do Zabrza. Nie można przy tym nie odnotować faktu, że zabrzanie zajmują obecnie czwartą lokatę w PGNiG Superlidze, odnosząc 20 zwycięstw w 25 meczach, więc przed nami bój z drużyną z medalowymi aspiracjami. Pod koniec zeszłego roku Górnik zawitał do ORLEN Areny i wówczas zdecydowanie lepsi okazali się Nafciarze, którzy zwyciężyli 33:25. Teraz jednak mówimy o jednym meczu, który przesądzi o awansie do kolejnej fazy rozgrywek. Gospodarze z pewnością rzucą na szalę wszystkie swoje argumenty z nadzieją, że to wystarczy do sprawienia niespodzianki. Czy tak będzie? Wszystko zależy od naszej drużyny, której „dyspozycja dnia” w ostatnich tygodniach mocno faluje. Wystarczy wspomnieć remis z Vardarem Skopje 31:31, a kilka dni później męczarnie w Gdyni. Wydaje się, że odpowiedź na tę zagadkę jest trywialna – koncentracja - Nam potrzebna jest wysoka doza koncentracji. Jeśli ona jest, to potrafimy grać dobre mecze. Nie jesteśmy zespołem na takim poziomie, że sobie „wezmę piłkę pod pachę i rzucę gdzieś prosto na bramkę z nadzieją, że ona sama wpadnie" – podkreślał kilka tygodni temu trener Przybecki. Nikt jednak nie dopuszcza do siebie myśli, że ORLEN Wisły mogłoby zabraknąć w półfinale Pucharu Polski, czy w wielkim finale. Na pewno jesteśmy faworytem do awansu i nic nie może tego zmienić.

W składzie naszej drużyny na środowy mecz nie zajdą zmiany. Wciąż w niepełnej dyspozycji jest Mateusz Piechowski, natomiast Aleks Olkowski znalazł się poza kadrą meczową. Do Zabrza pojedzie Dan-Emil Racotea, który w starciu z PGE Vive otrzymał silne uderzenie w okolicach żeber i spotkania już nie dokończył.

NMC Górnik Zabrze – ORLEN Wisła Płock – 1/4 PGNiG Pucharu Polski, środa 14 marca, godz. 18.30

Skład ORLEN Wisły:
Bramkarze: Borbély, Morawski, Wichary
Skrzydłowi: Daszek, Ghionea, Krajewski, Mihić
Rozgrywający: Duarte, T.Gębala, Ivić, Obradović, Racotea, Tarabochia, Toledo
Kołowi: M.Gębala, Źabić

Nie wystąpią:
Piechowski – kontuzja
Olkowski – poza składem

Relacje:
Tekstowa: facebook.com/sprwisla

Pozostałe pary ¼ PGNiG Pucharu Polski tworzą:
SPR Stal Mielec - Gwardia Opole
Energa MKS Kalisz - Azoty-Puławy
PGE Vive Kielce - MKS Zagłębie Lubin

Najlepsi

średnia: 4.62
średnia: 4.32
średnia: 4.04

Najskuteczniejsi

120 G / 21 M
PGNiG Superliga: 72 G / 11 M
Liga Mistrzów: 48 G / 10 M
74 G / 23 M
PGNiG Superliga: 51 G / 13 M
Liga Mistrzów: 23 G / 10 M
69 G / 21 M
PGNiG Superliga: 38 G / 12 M
Liga Mistrzów: 31 G / 9 M