1/2 PGNiG Pucharu Polski: Wiślacy zagrają o Puchar Polski!

Po roku nieobecności Nafciarze ponownie wystąpią w finale PGNiG Pucharu Polski. W półfinale pokonali KS Azoty Puławy 28:24. Kapitalne zawody po raz kolejny rozegrał Michał Daszek.

Ustawienie wyjściowe: Morawski – Mihić, Gębala, Moya (atak), Mlakar (atak), Daszek, Sulić, Obradović (obrona), Toledo (obrona)

Opis meczu: Nafciarze szybko pokazali, że wyciągnęli wnioski z środowego meczu w PGNiG Superlidze. Mocna obrona i skuteczny atak pozwoliły nam wyjść na prowadzenie 3:0, a kara dwóch minut Łukasza Rogulskiego miała teoretycznie jeszcze bardziej ułatwić nam zdobywanie bramek. Tymczasem ożywili się puławianie i w 9.min. na tablicy było 4:3. W bramce jednak ponownie dał o sobie znać Adam Morawski i po jego udanych interwencjach kibice mogli również oklaskiwać trafienia płocczan (8:3). Bramkę Bogdanova zaczął bombardować Gębala, a między słupkami wciąż znakomicie spisywał się Loczek. Efekt? 11:4 w 18.min. Chwilę później goście stanęli przed dużą szansą na odrobienie części strat, gdy na ławkę kar usiedli Jose Guilherme de Toledo oraz Nemanja Obradović. Goście zdołali zdobyć na dwie bramki, na które w swoim stylu odpowiedział Gębala. Azoty miały jeszcze rzut karny, ale ponownie udanie interweniował Morawski (blisko 50 proc. skuteczności). Taki obrót spraw mocno zdeprymował przyjezdnych. Nafciarze natomiast powoli, ale konsekwentnie budowali swoją przewagę. Równo z syreną trafił jeszcze Toledo i do szatni zeszliśmy z przewagą aż ośmiu bramek.

 

Oceń graczy

12
( 1 gł. )
24
( 1 gł. )
16
( 2 gł. )
39
( 3 gł. )
18
( 2 gł. )
3
( 2 gł. )
34
( 2 gł. )
37
( 2 gł. )
48
( 2 gł. )
14
( 2 gł. )
7
( 2 gł. )
55
( 2 gł. )

Drugą część pojedynku lepiej zaczęli goście. Trzy bramki z rzędu oznaczały, że Azoty Puławy jeszcze ostatniego słowa nie powiedziały. Wiślacy jednak w porę opanowali sytuację. W 40.min. z grymasem bólu na twarzy boisko musiał opuścić Nacho Moya. Uraz chyba nie okazał się poważny, bo Hiszpan po kilku minutach wrócił na parkiet. Przewaga naszej drużyny zaczęła jednak niebezpiecznie topnieć. W 47.min. Jerko Matulić trafił na 21:18. Kilka piłek odbił Valentyn Koshovy, ale też sporo dodali od siebie Wiślacy, którzy w kilku sytuacjach zarówno w obronie, jak i w ataku mogli się lepiej zachować. W 50.min. po naszym błędzie Vitalij Tiotv trafił do pustej bramki i obie ekipy dzieliły już tylko dwa oczka. Na nasze szczęście gubili się też gracze Azotów-Puławy, ale skórę zawodnikom z pola ratował Koshovy. Od czego jest jednak Michał Daszek – naszemu skrzydłowemu w kluczowych momentach nie zadrżała ręka, a bramka zdobyta w 57.min. po kapitalnej asyście Adama Borbely została nagrodzona przez kibiców owacją na stojąco (26:22). Tym bardziej, że trafienie to w praktyce przesądziło o naszym awansie.
W finale PGNiG Pucharu Polski ORLEN Wisła Płock zmierzy się z PGE VIVE Kielce. Pojedynek zaplanowany jest na 11-12 maja w Arena Poznań.

ORLEN Wisła Płock – KS Azoty-Puławy 28:24 (16:8)

ORLEN Wisła: Morawski, Wichary, Borbely – Daszek 10(3k), Krajewski, Racotea, Moya 2, Zdrahala 1, Obradović, Piechowski, Mihić 3, Toledo 4, Sulić 3, Gębala 3, Mlakar 2

Azoty: Bogdanov, Koshovy – Kaleb, Panić 4, Podsiadło 4, Łyżwa 2, Matulić 6(3k), Skrabania 1, Rogulski, Grzelak 1, Masłowski, Titov 2, Kasprzak, Prce 1, Gumiński 3(1k), Seroka

Najlepsi

średnia: 4.62
średnia: 4.32
średnia: 4.19

Najskuteczniejsi

201 G / 37 M
PGNiG Superliga: 131 G / 22 M
Puchar Polski: 10 G / 1 M
Liga Mistrzów: 60 G / 14 M
129 G / 37 M
PGNiG Superliga: 84 G / 23 M
Puchar Polski: 10 G / 2 M
Liga Mistrzów: 35 G / 12 M
125 G / 41 M
PGNiG Superliga: 86 G / 25 M
Puchar Polski: 9 G / 2 M
Liga Mistrzów: 30 G / 14 M