Finał Pucharu Polski: Time to win

- It’s time to win – mówił po jednym z treningów Jose Guilherme de Toledo. W niedzielę Nafciarze staną przed pierwszą szansą ukoronowania swojej dziesięciomiesięcznej pracy.

To jeden z tych weekendów, na który zawodnicy i sztab szkoleniowy ORLEN Wisły Płock pracowali od lipca zeszłego roku. Bo nikt przecież nie zakładał, że naszej drużyny może ponownie zabraknąć w finale tych rozgrywek. Awans to jednak dopiero pierwszy krok. Teraz na tle PGE VIVE Kielce Wiślacy muszą pokazać swoją prawdziwą wartość. Na pewno dobrą dla nas informacją jest fakt, że w naszych szeregach w finale zabraknie jedynie Marko Tarabochii. Reszta graczy jest zdrowa i gotowa do gry.

- Kielczanie są niezaprzeczalnym faworytem tego finału. To jest zespół budowany z myślą o wygrywaniu Ligi Mistrzów. My musimy grać jednak z pomysłem i pełną motywacją. Nie mamy nic do stracenia. W tym sezonie już nie raz pokazaliśmy naszą waleczność. Postaramy się zagrać najlepiej, jak tylko potrafimy i sprawić niespodziankę. Musimy po prostu zagrać perfekcyjny mecz w każdym aspekcie - poczynając na bramce, poprzez obronę, kontrę, atak pozycyjny, na powrocie do obrony kończąc - zapowiada Xavi Sabate.

- W niedzielę zagramy z drużyną, która bierze udział w Final Four Ligi Mistrzów, ale z tą samą drużyną byliśmy w stanie mocno powalczyć na jej terenie w rundzie zasadniczej PGNiG Superligi. Wszyscy zawodnicy ORLEN Wisły Płock ze sztabem szkoleniowym na czele robią wszystko, aby możliwie najlepiej przygotować się do tego pojedynku, ale na końcowy sukces musi się złożyć wiele czynników. Można trochę odnieść wrażenie, że sukces jest tak daleko, ale jednocześnie tak blisko – mówi prezes SPR Wisły Płock Robert Czwartek.

To będzie nasz dwudziesty pierwszy występ w finale tych rozgrywek. Do tej pory triumfowaliśmy w nich dziesięciokrotnie, ostatni raz w 2008 roku. Siedem razy wygrywaliśmy w nim z ekipą z Kielc, dwukrotnie z AZS AWF Biała Podlaska i raz ze Śląskiem Wrocław. A jak przegrywaliśmy, to tylko z Kielcami.

Po finale Pucharu Polski w 1992 roku, kiedy ówczesna Petrochemia Płock po raz pierwszy sięgnęła po to trofeum, najlepszy strzelec naszej drużyny Wiesław Michalski powiedział – Wyszliśmy na parkiet z nastawieniem, że ten puchar musimy wygrać. Dzisiaj to samo zapowiada nasz bramkarz Adam Morawski. Czy ciężka praca i ogromne zaangażowanie ponownie zaprocentują? Przekonamy się w niedzielę.

ORLEN Wisła Płock – PGE VIVE Kielce – Finał PGNiG Pucharu Polski, Arena Poznań, niedziela 12 maja, godz. 13.00

Relacje:
- TV – TVP Sport
- Radio – radiomixx.pl

Najlepsi

średnia: 4.63
średnia: 4.37
średnia: 4.21

Najskuteczniejsi

248 G / 44 M
PGNiG Superliga: 169 G / 28 M
Puchar Polski: 19 G / 2 M
Liga Mistrzów: 60 G / 14 M
148 G / 46 M
PGNiG Superliga: 98 G / 30 M
Puchar Polski: 8 G / 3 M
Liga Mistrzów: 42 G / 13 M
146 G / 48 M
PGNiG Superliga: 106 G / 31 M
Puchar Polski: 10 G / 3 M
Liga Mistrzów: 30 G / 14 M