Finał PGNiG Pucharu Polski: Minimalna przegrana Nafciarzy

Kapitalne widowisko stworzyły oba zespoły w finale PGNiG Pucharu Polski. Niestety dla nas minimalnie lepsi okazało się PGE VIVE i Puchar Polski jedzie do Kielc.

Ustawienie wyjściowe: Morawski – Mihić, Gębala, Moya (atak), Mlakar (atak), Sulić, Daszek, Obradović (obrona), Toledo (obrona)

Opis meczu: Finałowym mecz o Puchar Polski oba zespoły rozpoczęły dosyć spokojnie. Oczywiście nie brakowało twardej walki w obronie, ale żadna z ekip nie podjęła próby szybkiego zdominowania rywala. Po dziesięciu minutach zmagań wynik brzmiał 3:3, co raczej wynikało z długiego rozgrywania ataków pozycyjnych, niż wybitnej postawy bramkarzy, niemniej Adam Morawski zabłysnął w tym czasie, broniąc rzut karny Blaza Janca. Powoli jednak pojedynek wchodził na wyższe obroty. Sprzyjały temu kary dwóch minut najpierw dla Michała Daszka, a później dla Mateusza Jachlewskiego. Nafciarze wprawdzie tracili bramki, ale natychmiast odpowiadali rzutami na pustą bramkę w momencie, kiedy kielczanie nie zdążali ze zmianą bramkarza. Gdy oba zespoły zaczęły grać w komplecie, ponownie tempo meczu spadło, a kibice oglądali przede wszystkim dużo walki z obu stron. W 26.min. przy stanie 9:9 o czas poprosił trener Xavier Sabate. Po powrocie na boisko z rzutu karnego trafił Daszek i wyszliśmy na prowadzenie 10:9. W ostatnich minutach tej części meczu kapitalną bramką ze skrzydła popisał się Daszek (11:9), w bramce fantastyczną interwencję zanotował Adam Morawski. Dzięki temu na koniec mieliśmy jeszcze okazję na odskoczenie na trzy bramki, ale tym razem przy rzucie Daszka górą był Cupara.

 

Oceń graczy

16
( 30 gł. )
12
( 22 gł. )
18
( 26 gł. )
39
( 30 gł. )
3
( 32 gł. )
6
( 26 gł. )
34
( 27 gł. )
37
( 26 gł. )
48
( 26 gł. )
9
( 25 gł. )
55
( 26 gł. )
7
( 28 gł. )
14
( 28 gł. )

Po zmianie stron z karnego ponownie trafił Daszek, ale cztery kolejne nasze rzuty obronił Vladimir Cupara i w 36.min. było już remis 12:12. Naszą niemoc strzelecką przełamał Renato Sulić, ale pokonywanie Serba przychodziło nam bardzo ciężko. Dobrze przetrzymaliśmy też grę w osłabieniu jednego zawodnika, ale to kielczanie przez w tym czasie mieli jedną bramkę więcej. Zdecydowanie na pierwszy plan w kolejnych minutach wysunęli się bramkarze: Cupara i Morawski, którzy kilkakrotnie pokazali znakomite umiejętności. Niestety popełnialiśmy błędy w ataku pozycyjnym. Po jednym z nich w 46.min. piłkę stracił Moya, a kontrę kielczan na 19:17 wykończył Jachlewski. Natychmiast o czas poprosił Sabate i na szczęście po powrocie na boisko kontaktową bramkę zdobył Mateusz Piechowski, a chwilę później wyrównał Gębala. Podobny scenariusz powtórzył się kilka minut później – najpierw dwie bramki przewagi PGE VIVE, a następnie wyrównanie ze strony Nafciarzy (21:21). Po czasie na prośbę trenera Dujshebaeva z kontrą pobiegł Daszek i ponownie to my byliśmy bliżej Pucharu Polski. W 23.min. kapitalnym trafieniem tyłem do bramki popisał się Toledo i wynik brzmiał 23:22, a my graliśmy w przewadze jednego zawodnika. Emocje sięgnęły zenitu, gdy na pięć minut przed końcem na 24:22 podwyższył Daszek. Roztrwoniliśmy jednak tę przewagę, gdy na ławkę kar usiadł Piechowski. Na minutę przed końcem przy stanie 25:25 atak rozpoczęło PGE VIVE. Z rzutu karnego trafił Aguinagalde i po przerwie na prośbę Xaviego Sabate mieliśmy dziesięć sekund na wyrównanie. Ostatni rzut z dziewięciu metrów Dan-Emila Racotei odbił jednak Cupara i Puchar Polski jedzie do Kielc.

ORLEN Wisła Płock – PGE VIVE Kielce 25:26 (11:9)

ORLEN Wisła Płock: Morawski, Wichary – Daszek 9(3k), Toledo 2, Gębala 3, Krajewski, Mihić 1, Mlakar 2, Moya 1, Obradović, Piechowski 1, Racotea 1, Sulić 5, Zdrahala

PGE VIVE: Cupara, Ivić - Aguinagalde 3(3k), Cindrić 5, A. Dujshebaev 1, Fernandez Perez 2, Jachlewski 2, Janc 5, Jurkiewicz 1, Karalok 3, Kulesz 3, Lijewski, Mamić 1, Moryto

Najlepsi

średnia: 4.59
średnia: 4.33
średnia: 4.22

Najskuteczniejsi

24 G / 6 M
PGNiG Superliga: 19 G / 4 M
Liga Mistrzów: 5 G / 2 M
21 G / 6 M
PGNiG Superliga: 15 G / 4 M
Liga Mistrzów: 6 G / 2 M
20 G / 6 M
PGNiG Superliga: 12 G / 4 M
Liga Mistrzów: 8 G / 2 M