VELUX EHFCL #10: Przegrana bez konsekwencji

Na zakończenie fazy grupowej VELUX EHF Ligi Mistrzów ORLEN Wisła Płock przegrała z IFK Kristianstad 20:24. Nafciarze już wcześniej zapewnili sobie awans do kolejnej gazy rozgrywek.

Od pierwszej minuty spotkania inicjatywa należała do gospodarzy. Szwedzi grali dynamicznie i przede wszystkim skutecznie, przez co licznik zdobytych bramek rósł wyjątkowo szybko. Nafciarze natomiast rozkręcali się powoli, a rolę egzekutora przejął Ziga Mlakar, który już w pierwszych dziesięciu minutach uzbierał trzy trafienia. Po trudnym początku (8:4), Wiślacy zaczęli zmniejszać straty do IFK Kristianstad. Sporo ożywienia wniósł Alvaro Ruiz, ale to Mlakar w 17.min. zdobył kontaktową bramkę (9:8). Kolejne nasze nieskuteczne próby wykorzystali gospodarze, a konkretnie skrzydłowy Valter Chrintz. Gdy po kolejnej nieudanej akcji ofensywnej z kontry na 12:8 podwyższył Olafur Gudmundsson, o czas poprosił Xavi Sabate. Niestety po powrocie na parkiet swój drugi pojedynek z Kappelinem przegrał Mikołaj Czapliński. Tym razem jednak obyło się bez konsekwencji, gdyż udaną interwencją popisał się również Adam Morawski. Wreszcie festiwal nieskuteczności przerwali ci najskuteczniejsi – Chrintz i Mlakar, co jednak nie powodowało zmniejszenia strat do Szwedów. Ogólnie po mocnym początku, tempo spotkania wyraźnie spadło, ale trzeba również dodać, że skuteczność rzutowa nie była dzisiaj naszą mocną stroną. Nie można było więc być mocno zaskoczonym, kiedy na przerwę zeszliśmy przy stanie 15:9 dla IFK Kristianstad.

 

Oceń graczy

27
( 5 gł. )
1
( 9 gł. )
18
( 8 gł. )
77
( 5 gł. )
33
( 9 gł. )
11
( 9 gł. )
26
( 8 gł. )
55
( 15 gł. )
4
( 9 gł. )
50
( 14 gł. )

Niestety rozmowa w szatni wiele nie dała i Wiślacy kontynuowali swój festiwal nieskuteczności. Dobrze, że w naszej bramce rozkręcał się Loczek, bo inaczej wynik już na tym etapie meczu mógł być miażdżący. Niemniej przy skuteczności na poziomie 40 proc. było to tylko kwestią czasu. Przez dziesięć minut drugiej połowy, mimo licznych prób, piłka tylko dwukrotnie po rzutach znalazła drogę po siatki – obie bramki powędrowały na konto Mlakara. Gospodarze natomiast grali swoje i konsekwentnie powiększali przewagę nad Nafciarzami, która wynosiła już osiem trafień. Kiedy wydawało się, że goście wreszcie znaleźli sposób na bramkarza Kristianstad, rzut karny przestrzelił Alvaro Ruiz, a o czas poprosił trener Vranjes. Po powrocie na parkiet skórę uratował nam Loczek, broniąc rzut najskuteczniejszego na boisku Chrintza. W odpowiedzi…pomylił się Matulić i szansa na dojście gospodarzy na cztery bramki przepadła. Do końca spotkania obraz gry już się nie zmienił. ORLEN Wisła na zakończenie fazy grupowej przegrała 20:24, na szczęście bez dalszych konsekwencji.

IFK Kristianstad – ORLEN Wisła Płock 24:20 (15:9)

IFK: Larsson, Kappelin – Nyfhall 4, Henningsson 1, Ocvirk 1, Gudmundsson 4, Hallen, Ehn 2, Birkefeldt, Einarsson 2, Jurmala Astrom, Chrintz 10(4k), Halen, Jaballah

ORLEN Wisła: Morawski – Stenmalm, Zdrahala, Matulić 3(1k), Ruiz 3, Góralski, Piechowski 1, Krajewski 2, Źabić, Czapliński 3, Mindegia 1, Mlakar 7, Jankowski

Najlepsi

średnia: 4.71
średnia: 4.34
średnia: 4.22

Najskuteczniejsi

100 G / 25 M
PGNiG Superliga: 68 G / 16 M
Liga Mistrzów: 32 G / 9 M
88 G / 23 M
PGNiG Superliga: 57 G / 14 M
Liga Mistrzów: 31 G / 9 M
86 G / 26 M
PGNiG Superliga: 46 G / 16 M
Liga Mistrzów: 40 G / 10 M