Mateusz Piechowski: Cieszę się, że dostałem szansę

Komentarze po meczu ORLEN Wisły Płock z SPR Stalą Mielec.

Tomasz Sondej: Walczyliśmy na tyle, na ile mogliśmy i na ile potrafiliśmy. Parę elementów w grze, które sobie założyliśmy, wyszło nam. Czyli skoro wyszło nam na takiej drużynie, to z zespołami teoretycznie słabszymi powinno jeszcze lepiej wychodzić. Daliśmy z siebie wszystko, chłopacy powalczyli. Chcieliśmy dać szansę każdemu zawodnikowi, żeby się mógł wykazać. Będziemy wyciągać z tego meczu wnioski, będziemy się dalej uczyć i walczyć z drużynami, które są w naszym zasięgu, aby poprawić nasze miejsce w tabeli.

Piotr Przybecki: Stal jest zespołem walczącym w lidze i to wszyscy wiemy. Szczególnie jest drużyną niewygodną u siebie. Dzisiaj również starali się postawić na tyle, na ile mogli. Ja się cieszę, że Wiśnia (Tomasz Wiśniewski) był w bramce, że mogliśmy go zobaczyć po dłuższej nieobecności w Płocku. Nam zależało na tym, aby zagrać lepiej wspólnie w obronie, na większej intensywności i z tego wyprowadzać kontry. Od razu zaczęliśmy z Mateuszem Piechowskim, który po wielu perypetiach wrócił i jest nam bardzo potrzebny jako alternatywa właśnie w środku obrony. To było bardzo korzystne, że mógł pograć dłuższy okres czasu. Pod koniec na placu pojawił się również Krystian Wołowiec, co nas również bardzo cieszy, ale chłopacy mają jeszcze dużo pracy przed sobą. W paru sytuacjach zabrakło nam skuteczności oraz kontroli nad tym, co robimy na boisku.

Tomasz Wiśniewski: Fajnie tutaj wrócić. Po raz pierwszy miałem możliwość zagrania jako gość na tej hali. Na pewno to fajne uczucie. Szkoda tylko, że wynik nie jest inny, ale jest dobrze.

Mateusz Piechowski: Cieszę się, że dostałem ogromną szansę zagrania w tym meczu. Zagrałem prawie całe spotkanie w obronie i w ataku. Uważam, że jako zespół zagraliśmy dziś porządnie. Mieliśmy jednak fragmenty, gdzie puszczaliśmy łatwe bramki, szczególnie ze środka, gdzie obrotowy nam trochę narzucał. Ale muszę również pogratulować drużynie gości, która zagrała bardzo dobrze, postawiła się i nie odpuszczała nam do ostatniej minuty. Na pewno pozwoli nam to wskoczyć na trochę większą intensywność, dużo biegaliśmy i chyba możemy być z tego meczu zadowoleni.

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
110 G / 32 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M