Finały 2018: Nafciarze bardzo blisko półfinału

Zdecydowanym zwycięstwem naszej drużyny 36:25 zakończył się pierwszy mecz ćwierćfinałowy z Wybrzeżem Gdańsk. Sytuacja Nafciarzy przed rewanżem w Płocku jest już bardzo komfortowa.

Początek pierwszego meczu ćwierćfinałowego z Wybrzeżem Gdańsk należał do Nafciarzy, którzy między innymi dzięki dobrej postawie Adama Morawskiego w bramce szybko wyszli na prowadzenie 4:1. Natychamist o czas poprosił trener Marcin Lijewski, ale po powrocie na boisko rzut karny wykorzystał Igor Źabić i nasza przewaga urosła do czterech oczek. Po tym niemrawym początku gospodarze wyraźnie okrzepli i powoli zaczęli odrabiać straty do naszej drużyny. Wciąż dobrze bronił Loczek, ale jego vis a vis Maciej Pińczewski nie pozostawał mu dłużny. W ataku naszą obronę zaskakiwał Adrian Kondratiuk i Wojciech Prymlewicz, ale mimo ich w tym momencie łącznie siedmiu bramek utrzymywaliśmy 2-3 oczka przewagi nad rywalem. W 22.min. o czas poprosił trener Krzysztof Kisiel i po powrocie na boisko Wiślacy wyraźnie przyśpieszyli. W głównych rolach wystąpili Lovro Mihić, Sime Ivić i Dan-Emil Racotea, po których trafieniach nasza przewaga urosła do pięciu oczek (11:16). Dobry okres naszej gry przerwała bramka Mateusza Wróbla i kara dwóch minut dla Mihicia. Po chwili do pustej bramki płocczan trafili Prymlewicz i Łukasz Rogulski i obie drużyny ponownie różniły już tylko dwie bramki. Jeszcze przed przerwą na ławkę kar usiadł Vali Ghionea, ale na nasze szczęście bez większych konsekwencji, gdyż obie drużyny w tej części pojedynku solidarnie dobyły po jednej bramce i zeszły do szatni (15:18).

Oceń graczy

16
( 30 gł. )
33
( 26 gł. )
18
( 23 gł. )
15
( 23 gł. )
34
( 27 gł. )
6
( 24 gł. )
37
( 25 gł. )
20
( 26 gł. )
7
( 26 gł. )
5
( 28 gł. )
26
( 26 gł. )
38
( 26 gł. )

 

W drugą połowę zdecydowanie mocniej weszli Wiślacy. Na wydarzenia na boisku na pewno miała wpływ kara dwóch minut dla Jacka Suleja, po której zdobyliśmy cztery bramki przy tylko jednym trafieniu gospodarzy. Sędziowie coraz częściej zaczęli odsyłać zawodników na ławkę kar. Los Suleja podzielił wkrótce Paweł Salacz oraz Jose Guilherme de Toledo, ale lepiej na tym wszystkich wyszli Wiślacy, którzy w 43.min. po dwóch skutecznie egzekwowanych rzutach karnych wyszli na prowadzili aż 26:17. W międzyczasie trzecią karę i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Sulej. Sytuacja naszej drużyny zrobiła się bardzo komfortowa, a mając w perspektywie mecz rewanżowy w Płocku, wręcz przesądzona. W płockiej bramce znakomicie sprawował się Morawski, a w ataku Gilberto Duarte. Przy stanie 28:18 w 46.min. o czas poprosił trener Lijewski, ale jego reprymenda nie mogła już wpłynąć na losy tego pojedynku. Mając taką przewagę Wiślacy nie forsowali tempa spotkania, co zresztą uniemożliwiały kary dwóch minut dla Ivicia, czy Racotea. Niemniej nasi gracze skutecznie pilnowali bezpiecznej przewagi nad rywalem i nie mieli problemów z wypracowaniem sobie solidnej zaliczki przed rewanżem w Płocku. W końcowych minutach pojedynku debiut w barwach ORLEN Wisły Płock zaliczył 17-letni Paweł Kowalski. Młody rozgrywający podszedł do ostatniego karnego w tym spotkaniu i ustalił jego wynik na 36:25.


Wybrzeże Gdańsk – ORLEN Wisła Płock 25:36 (15:18)

ORLEN Wisła: Morawski - Ghionea, Krajewski 2, Mihić 3, Duarte 5, T.Gębala 2, Ivić 4(3k), Kowalski 1(1k), Racotea 2, Tarabochia 5, Toledo 1, Piechowski, Źabić 9(7k)
Karne: 11/11
Kary: 12 min.

Wybrzeże: Chmieliński, Pińczewski - Adamczyk 3, Bednarek, Kondratiuk 5, Kornecki 1, Kostrzewa, Marciniak, Papaj, Prymlewicz 5, Rogulski 3, Salacz 5, Sulej, Wołowiec, Wróbel 3
Karne: 1/1
Kary: 12 min.
Czerwona kartka: Jacek Sulej z gradacji kar

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
110 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M