Niemcy za silni

pol-den-14Polska reprezentacja piłkarzy ręcznych przegrała w Ergo Arenie z Niemcami 26:28. Poniedziałkowy pojedynek był ostatnim sprawdzianem podopiecznych Bogdana Wenty przed turniejem kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Londynie.


Od pierwszych minut na parkiecie w Ergo Arenie pojawił się Adam Wiśniewski. Polacy poniedziałkowe spotkanie rozpoczęli pod znakiem wysokiej nieskuteczności, którą z zimną krwią wykorzystywali nasi zachodni sąsiedzi. Przy stanie 1:3 trener Bogdan Wenta szybko poprosił o czas, po którym Polacy złapali kontakt z Niemcami, a następnie wyszli na prowadzenie 4:3. Kolejne minuty przebiegały już bramka za bramkę i żadna z drużyn nie była w stanie zbudować większej przewagi niż dwa gole. Niemców można było pochwalić za grę z kontrataków, w których główną rolę odgrywał Uwe Gensheimer. Z naszej strony efektowne bramki zdobywał dawno nieoglądany w biało-czerwonych barwach Mariusz Jurasik. Na pięć minut przed końcem pierwszej części gry na parkiecie pojawił się drugi z Nafciarzy Kamil Syprzak, który przy swoim pierwszy kontakcie z piłką wykorzystał podanie Bartłomieja Jaszki i zapisał na swoim koncie pierwszą bramkę. Ostatecznie na przerwę obie ekipy schodziły przy sprawiedliwym remisie 15:15.

 

Po zmianie stron w wyjściowym składzie Polski pojawił się Marcin Wichary, Kamil Syprzak, a w obronie Zbigniew Kwiatkowski, natomiast Adama Wiśniewskiego zastąpił Tomasz Tłuczyński. W 37. minucie Niemcom udało się odskoczyć na trzy bramki, jednak dwie minuty dla Martina Strobela oraz skuteczna gra naszych zawodników pozwoliła nam bardzo szybko zmniejszyć straty do gości do jednego oczka. Niestety inicjatywa wciąż należała do podopiecznych Martina Heubergera i to oni narzucili Polakom swoje warunki gry. Na szczęście nasi reprezentanci nie dawali za wygraną. Kolejne impulsy do dalszej walki dawał swoim kolegom Marcin Wichary. Bramkarz Orlen Wisły na kwadrans przed końcem spotkania wybronił rzut karny Uwe Gensheimera, czym wprawił w euforię ponad dziesięciotysięczną publiczność zebraną w Ergo Arenie. Kilka minut później udane interwencje Wichury wykorzystali jego koledzy, a konkretnie Tomasz Rosiński, który rzutem z koła doprowadził do remisu 22:22. Od tego momentu gra się mocno wyrównała i jasnym się stało, że losy tego pojedynku będą ważyły się do ostatniego gwizdka sędziego. Na minutę przed końcem meczu do wyrównania doprowadził Krzysztof Lijewski (26:26), na co odpowiedział Lars Kaufmann. Na piętnaście sekund przed końcem spotkania o czas poprosił Bogdan Wenta, nakreślając swoim podopiecznym rozwiązanie ostatniej akcji. Niestety decydujące podanie Grzegorza Tkaczyka przechwycił Dominik Klein i rzutem do pustej bramki ustalił wynik spotkania na 26:28. Miłym akcentem dla kibiców z Płocka jest fakt, że zawodnikiem meczu po stronie naszej reprezentacji został wybranym Marcin Wichary.

 

Polska – Niemcy 26:28 (15:15)

Polska: Szmal, Wichary – Jaszka 1, K.Lijewski 5, Kuchczyński 1, Tkaczyk 2, Bielecki 1, Wiśniewski, B.Jurecki 3, Jurasik 4, M.Jurecki 2, Tłuczyński, Jurkiewicz 2, Syprzak 2, Kwiatkowski, Rosiński 3
Niemcy: Lichtlein, Ziemer – Gensheimer 7, Roggisch, Klein 1, Wiencek 3, Theurkauf 1, Glandorf 1, Sellin 1, Strobel 1, Richwein 3, Kaufmann 4, Weinhold 2, Kneer 4.

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
110 G / 32 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M