Przed meczem z HSV Hamburg

altTo może jedno z najważniejszych wydarzeń w świeżo zainaugurowanym sezonie 2012/2013. Orlen Wisła Płock w sobotę rozpoczyna w Saint Raphael zmagania o Dziką Kartę uprawniającą do udziału w Lidze Mistrzów.  


Każdy jest zdrowy i gotowy do walki – mówi trener Lars Walther - Ostatnio oglądaliśmy trochę więcej DVD z meczami Hamburga. Jeśli chcemy być taką drużyną, jak oni, musimy jeszcze bardziej poznać szczegóły ich gry. Zdajemy sobie przy tym sprawę, że nie możemy oglądać się tylko na HSV, ale także skupić na sobie. Chodzi o znalezienie pewnej równowagi. Przygotowaliśmy dla naszych zawodników wiele nagrań z meczów do analizy w domu. Chętnie z tych materiałów korzystali, co pokazuje, że są przygotowani. Poza tymi szczegółami, nasze przygotowania wyglądały tak samo, jak do każdego innego meczu. Jeszcze na kilkadziesiąt godzin przed sobotnim pojedynkiem Nafciarze wyglądali na spokojnych. Mają świadomość, że nie są faworytem tej rywalizacji, jednak do Francji lecą z mocnym postanowieniem sprawienia niespodzianki.

 

Pod dużo większą presją jest z pewnością ekipa z Hamburga, gdzie Liga Mistrzów jest jednym z warunków stabilnego finansowania klubu. Jeszcze niedawno Prezydent Matthias Rudolf wzywał zawodników do obniżki swoich poborów o 20 proc. wskazując jako powód wycofanie się jednego ze sponsorów – Do tej pory nikt z drużyny się na to nie zdecydował – . powiedział portalowi handball-world.de trener Martin Schwalb. Emocje jeszcze bardziej podgrzewa Johannes Bitter – Liga Mistrzów to nie jest dla nas jakiś bonus. Ona jest już zaplanowana. Tam jest nasze miejsce. Co więcej, HSV do pojedynku w Nafciarzami prawdopodobnie przystąpi bez rozgrywającego Pascala Hensa, co jeszcze bardziej ograniczy pole manewru Schwalbowi – Jeśli zabraknie Hensa, będę miał do dyspozycji czterech rozgrywających na trzech pozycjach. Z przymrużeniem oka na te rewelacje patrzy trener Walther – Myślę, że to taka gierka. Jego uraz nie wyglądał tak źle, jak opisują w mediach. Owszem, Hens jest dosyć często kontuzjowany i nie chcę mówić „mam nadzieję, że nie zagra”, ale pomoże to nam, jeśli nie pojawi się na parkiecie. Faktem jest jednak, że to Lacković jest obecnie w wybornej formie i to jego musimy się najbardziej obawiać.

 

Nafciarze do Francji wylecą z Warszawy w piątkowe przedpołudnie. Jeszcze tego samego dnia odbędą wieczorny trening już w Saint Raphael oraz w sobotę poranny rozruch. O godzinie 16.30 zaczną bój o Ligę Mistrzów. Relację tekstową będzie można śledzić na naszym serwisie, natomiast na kanale Polsat Sport będzie przeprowadzona transmisja na żywo. Drugą parę ćwierćfinałową tworzą ekipy Cimos Koper i Saint Raphael Var Handball. Zwycięzcy obu pojedynków zmierzą się w niedzielę w finale i tylko zwycięzca awansuje do elitarnej Ligi Mistrzów.

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
110 G / 32 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M