Mistrz, mistrz ZKS!

altZnakomity mecz oglądali kibice zgromadzeni w hali przy Lotników w Legnicy. Finał mistrzostw Polski juniorów stał na niesamowicie wysokim poziomie. Na szczęście z trwającej sześćdziesiąt minut bitwy zwycięsko wyszli Nafciarze. Mistrz Polski jest nasz!

 

 

Sobotnie spotkanie rozpoczęło się od spokojnej gry z obu stron. Zarówno zawodnicy z Płocka, jak i z Legnicy nie forsowali tempa i starali się wybadać rywali. Pierwsi na dwubramkowe prowadzenie odskoczyli legniczanie, lecz chwilę później straty zniwelował po świetnym szybkim wznowieniu Maciej Skibiński. Od tego momentu spotkania oba zespoły popełniały sporo niewymuszonych błędów. Szybciej z letargu wyszli gospodarze, którzy w 7. minucie gry prowadzili już 5:2. Znak do odrabiania strat dał Nafciarzom Jakub Moryń, który zamienił rzut karny na bramkę. Po chwili ten sam zawodnik po raz kolejny wpisał się na listę strzelców – w 10. minucie płocczanie przegrywali już tylko 4:5. Dzięki świetnej grze w obronie sto dwadzieścia sekund później z prowadzenia gospodarzy pozostały tylko wspomnienia. Niestety, w końcówce pierwszego kwadransa gry w szeregi niebiesko-biało-niebieskich znów wdarł się lekki chaos – co pozwoliło graczom z Legnicy odskoczyć ponownie na dwa trafienia.

Drugi kwadrans gry rozpoczął się od pogoni płocczan za gospodarzami – podopiecznym Bogdana Janiszewskiego i Andrzeja Wolano udało się zniwelować stratę do rywali do jednego trafienia. Niestety kolejne minuty to kolejny już przestój w grze ofensywnej Nafciarzy. Z niecelnych rzutów naszej drużyny skrzętnie korzystali rywale, którzy ponownie odskoczyli Wiśle na trzy trafienia. Dopiero gra w przewadze pozwoliła Wiślakom na powrót do gry. Po bramkach Macieja Skibińskiego i Romy Chosika tablica świetlna znów pokazywała tylko jednobramkową przewagę graczy z Legnicy. Już po kilku sekundach gry i dobrej interwencji w bramce Wisły Piotra Górala – Nafciarze wyprowadzili kontrę, którą zamienili na trafienie. W 25. minucie był remis po 10. Końcówka pierwszej części spotkania należała jednak do płocczan. Nasi zawodnicy mimo gry w podwójnym osłabieniu zdołali wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Do szatni oba zespoły schodziły przy wyniku 12:13.

Druga połowa spotkania przyniosła po raz kolejny grę bramka za bramkę – a wynik cały czas oscylował w okolicach remisu, żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie przewagi większej niż jedna bramka. Kibice zgromadzeni w hali przy Lotniczej byli świadkami znakomitego pojedynku. Nie sposób nie wspomnieć, że również Nafciarze byli wspierani przez liczną grupę kibiców z Płocka.

Przebieg meczu zwiastował niesamowite emocje w ostatnim kwadransie. Na dwanaście minut przed końcem spotkania na tablicy świetlnej znów widniał remis po 20. Oba zespoły wykonywały ogromną pracę w obronie. Z całą pewnością można powiedzieć, że mecz pomiędzy tymi dwoma zespołami z przyjemnością można by oglądać nawet na poziomie PGNiG Superligi. W 50. minucie spotkania na pierwsze dwubramkowe prowadzenie wyszli płocczanie. Chwilę później przewaga Wiślaków ponownie wzrosła najpierw do trzech, a następnie aż do czterech trafień. Końcowy sukces był o krok. W szeregach Nafciarzy widać było stuprocentową koncentrację. Młodzi Wiślacy grali z wiarą w zwycięstwo. Na sto osiemdziesiąt sekund przed końcem gry płocczanie prowadzili 24:22. Ostatnie fragmenty meczu to gra obronna „każdy swego” gospodarzy. Nawet to nie pomogło graczom z Legnicy. Na minutę przed końcem bramkę zdobył Konrad Haliński. A Nafciarze prowadzili już trzema bramkami. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem płocczan 27:24. MISTRZ, MISTRZ ZKS!

Siódemka Miedź Legnica - ORLEN Wisła Płock 24:27 (12:13)
ORLEN Wisła: Ruciński, Góral - Moryń 6, Skibiński 5, Kondracki 5, Bronowski 5, Chosik 3, Haliński 2, Brzeziński 1, Waluch

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
110 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M