VELUX EHFCL#1: Obrońca trofeum za mocny

W pierwszym meczu VELUX EHF Ligi Mistrzów 2017/2018 ORLEN Wisła Płock przegrała z RK Vardarem Skopje 22:26. Zwycięstwo obrońcom trofeum nie przyszło jednak łatwo, a duża w tym zasługa Marcina Wicharego.

Ustawienie wyjściowe: Borbély - Krajewski, Obradović, Tarabochia, de Toledo, Ghionea, Gębala M.

Opis meczu: Od początku spotkania swoje warunki starali się narzucić goście i przynajmniej w pierwszej połowie robili to skutecznie. Nie brakowało przy tym ostrych spięć. Już dwie minuty po pierwszym gwizdku sędziego na ławkę kar usiał Jose de Toledo. Zaraz po powrocie na parkiet bezpardonowo Brazylijczyka potraktował Abutović, który podzielił los „Pele”. W ferworze walki lepiej odnaleźli się goście, którzy po dziesięciu minutach prowadzili 5:2. Pozytywny impuls Nafciarzom dał w bramce Adam Borbély i w dużej mierze dzięki niemu w 17.min. po trafieniu Michała Daszka z karnego obie ekipy dzieliła już tylko jedna bramka (5:6). Wiślakom jednak nie udało się przełamać wyniku. O ile bardzo dobrze funkcjonowała nasza obrona, o tyle w ataku Nafciarze mieli poważne problemy z pokonaniem Arpada Sterbika. Wspomniane problemy dały o sobie znać również pod koniec tej części meczu, co wykorzystali mistrzowie Macedonii i ostatecznie zeszli na przerwę przy prowadzeniu 9:13.

W drugiej połowie znakomitą zmianę w bramce dał Marcin Wichary, który przez kilka kolejnych minut był nie do pokonania dla graczy Vardaru. Nafciarze mozolnie zaczęli odrabiać straty i wreszcie doprowadzili do remisu 13:13, niemniej można było mieć poczucie niedosytu, że nie udało się bardziej efektywnie wykorzystać interwencji Wichcia. Wreszcie przełamali się podopieczni Raula Gonzaleza, ale wciąż jak w transie bronił Wichary, który utrzymywał ORLEN Wisłę w meczu. Nafciarze mieli szanse na wyjście na prowadzenie, ale w kluczowych momentach udanie interweniował Arpad Sterbik. Jeszcze w 46. min. tablica świetlna wskazywała remis 16:16, ale od tego momentu coraz wyraźniej zaczęła się zarysowywać przewaga Vardaru, który coraz rzadziej mylił się w ataku. Nadzieję na remis w 57.min. dał jeszcze Przemysław Krajewski (19:21), ale w kolejnej akcji trafił Luka Cindrić. Gospodarze nie dawali za wygraną i kolejne bramka Sime Ivicia z drugiej linii podtrzymała szanse przynajmniej na remis. Niestety kilka sekund później Vardar skutecznie rozegrał „szybki środek” i stało się jasnym, że pierwsze w tym sezonie punkty w Lidze Mistrzów pojadą do Skopje.

ORLEN Wisła Płock – RK Vardar Skopje 22:26 (9:13)

Statystyki

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
110 G / 32 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M