PGNiG Superliga #5: Zwycięstwo po karnych, Sime i Loczek bohaterami

Do wyłonienia zwycięzcy w hicie 5. serii spotkań PGNiG Superligi potrzeba było rzutów karnych. W nich swoją klasę pokazał Adam Morawski, który dwa razy odbił piłkę po rzutach gospodarzy.

Ustawienie wyjściowe: Wichary – Krajewski, Duarte, Obradović, de Toledo, Daszek, M.Gębala

Opis meczu: Pierwsze minuty szlagieru 5. serii spotkań PGNiG Superligi to bardziej badanie się wzajemne obu drużyn, niż rzucenie na szalę wszystkich sił. Niemniej od początku zaczęła zarysowywać się przewaga naszej drużyny, ale z każdą minutą w bramce Azotów rozkręcał się Vadim Bogdanov. Rosjanin miał największe zasługi, kiedy Wiślacy grali w przewadze jednego zawodnika. Wówczas najpierw obronił rzut Duarte, a następnie popisał się podwójną interwencją przy rzutach Michała Daszka oraz Maćka Gębali. Parady Bogdanova nie poszły na marne, gdyż po dwóch bramkach Azotów w 13.min. tablica świetlna pokazała stan 4:4, a o czas poprosił trener Piotr Przybecki. Niestety dwie kolejne nieskuteczne akcje Nemanji Obradovicia wykorzystał Marko Panić i po kwadransie gry o bramkę bliżej zwycięstwa były Azoty. Na szczęście bezbłędny ze skrzydła i z rzutów karnych był Michał Daszek, który był autorem czterech z pięciu trafień dla naszej drużyny. Niemoc strzelecką Wiślaków sprytnym rzutem przełamał wreszcie Gil, a o czas poprosił trener Daniel Waszkiewicz (5:5). Po wznowieniu gry nasilały się problemy Nafciarzy ze skutecznością, które na szczęście naprawiał Marcin Wichary. Kolejny okres gry to gra bramka za bramkę. Wreszcie pod koniec tej części pojedynku dobrą zmianę dał Sime Ivić, który trzykrotnie wpisał się na listę strzelców i wyprowadził ORLEN Wisłę na prowadzenie 12:10.

 

Oceń graczy

16
( 83 gł. )
12
( 78 gł. )
33
( 73 gł. )
28
( 74 gł. )
3
( 78 gł. )
6
( 73 gł. )
15
( 57 gł. )
34
( 76 gł. )
37
( 75 gł. )
20
( 72 gł. )
14
( 71 gł. )
5
( 74 gł. )
21
( 86 gł. )

Po zmianie stron Nafciarze szybko wyszli na trzy bramki przewagi, ale Azoty nie składały broni i skutecznie gonili wynik, w czym wybitnie pomagał im Bogdanov, który nie tylko znakomicie odbijał piłki po rzutach naszych zawodników, ale też sam wpisał się na listę strzelców (14:15). Chwilę później Rosjanin wyszedł zwycięsko z pojedynku sam na sam z Duarte, a ta interwencja już teraz mogłaby kandydować do miana najlepszej interwencji tej serii spotkań. W kolejnej akcji z rzutu karnego pomylił się Ivić, który zrehabilitował się kilkadziesiąt sekund później, wyprowadzając ORLEN Wisłę na prowadzenie 17:15. Niemniej problemy z pokonaniem Bogdanova ponownie dały o sobie znać w okolicach 45.min. Wówczas Azoty grając w osłabieniu jednego zawodnika doprowadziły do wyrównania 20:20. Chwilę później w sytuacji sam na sam ponownie wyższość Bogdanova musiał uznać Duarte, tym razem jednak bez konsekwencji dla Nafciarzy. Kolejna strata Wiślaków w ataku przyniosła już gospodarzom bramkę, a także karę dwóch minut dla Obradovicia (21:20). Taki obrót spraw zwiastował wielkie emocje w ostatnim okresie pojedynku i tak też było. Każde kolejne trafienie przychodziło naszej drużynie z dużym trudem, ale i do nas uśmiechnęło się szczęście, gdy w 27.min. Bartosz Kowalczyk przy stanie 21:20 w sytuacji sam na sam trafił w słupek. W 28.min. z karnego na 24:24 trafił Mihić i wiadomo było, że tutaj wszystko będzie rozstrzygało się do ostatniej akcji. Chwilę później z odsieczą naszej drużynie przyszedł Adam Morawski, który wreszcie znalazł sposób na Marko Panicia, broniąc rzut karny egzekwowany przez Bośniaka. Na ostatnią akcję o czas poprosił trener Piotr Przybecki, zdejmując bramkarza i tym samym dając przewagę liczebną naszej drużynie. Na dziewięć sekund przed końcową syreną na rzut zdecydował się Duarte, ale górą ponownie był Bogdanov. O czas poprosił trener Waszkiewicz, dają wskazówki swoim podopiecznym na ostatnią akcję tego pojedynku. Niemal równo z końcową syreną na rzut zdecydował się Nicola Prce, po którym piłka trafiła w poprzeczkę – karne!

W nich ponownie klasę pokazał Loczek, który odbił dwa rzuty i ostatecznie trzy punkty powędrowały na konto ORLEN Wisły Płock.

Azoty Puławy - Orlen Wisła Płock 24:24 (10:12)

Azoty: V.Bogdanov (47% 19/37, 1/6 k)(1), D.Dupjachanec (33% 0/0, 1/3 k) - P.Kuchczyński(1), A.Skrabania(1), B.Jurecki(2), T.Kasprzak, P.Grzelak, N.Prce(3), B.Kowalczyk(2), V.Titov, M.Panić(11, 1/2k), K.Łyżwa, P.Podsiadło(1), R.Orzechowski, W.Gumiński(2, 1/2k)

Orlen Wisła: M.Wichary (35% 8/24, 1/2 k), A.Morawski (33% 2/7, 1/2 k) - M.Daszek(4, 2/3k), L.Mihić(4, 3/3k), I.Źabić(1), M.Gębala(2), J.Toledo, S.Ivić(9, 2/3k), T.Gębala(2), P.Krajewski, G.Duarte(1), N.Obradović(1)

Upomnienia: B.Jurecki, M.Panić, W.Gumiński - G.Duarte, J.Toledo, N.Obradović

Kary: Azoty 10 min (K.Łyżwa 2 min, P.Grzelak 2 min, B.Kowalczyk 2 min, T.Kasprzak 2 min, B.Jurecki 2 min) - Orlen Wisła 8 min (N.Obradović 4 min, G.Duarte 2 min, S.Ivić 2 min)

Karne:
Daszek – obroniony (Dupjachanec)
Gumiński – bramka 1:0
Ivić – bramka 1:1
Titov – obroniony (Morawski)
Mihić – bramka 2:1
Panić – obroniony (Morawski)
Źabić – bramka 3:1
Prce – bramka 3:2
Duarte – bramka 4:2

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
110 G / 32 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M