PGNiG Superliga #1: Arena Kalisz zdobyta, komplet punktów na inaugurację

Wiślacy na inaugurację sezonu 2018/2019 wygrali na wyjeździe z ENERGĄ MKS Kalisz 29:26. Udane wejście do zespołu zanotowali nowi zawodnicy: Mateusz Góralski, Renato Sulić oraz Nacho Moya.

Ustawienie wyjściowe: Borbely – Krajewski, Racotea, Tarabochia, Toledo (atak), Góralski, Sulić, Źabić (obrona)

Opis meczu: Początki sezonu bywają trudne i tak też było w przypadku naszej drużyny. Problemy w defensywie i niska skuteczność w ataku skutkowały prowadzeniem gospodarzy 6:3. Cierpliwość trenera Sabate skończyła się, gdy Igor Źabić pomylił się z rzutu karnego oraz przy dobitce. Kaliszanie odpowiedzieli kontrą i prowadzeniem 7:3, a na stolik sędziowski powędrował zielony kartonik ze strony naszego szkoleniowca. Niestety po powrocie na boisko Nafciarze wciąż mieli problemy ze sforsowaniem defensywy ekipy z Kalisza. Dopiero kara dwóch minut Dzianisa Krytskiego pozwoliła nam na zdobycie dwóch bramek z rzędu i zmniejszenie strat do gospodarzy. Dobry okres gry kontynuowaliśmy również po przerwie na życzenie trenera Pawła Ruska. Po faulu na Renato Suliciu dwie minuty kary otrzymał Michał Bałwas, a rzut karny wykorzystał Przemek Krajewski (7:6). Wreszcie w 22.min. po trafieniu Marko Tarabochii wyszliśmy na prowadzenie 10:9 i wydawało się, że Nafciarze przejmują kontrolę nad wydarzeniami na boisko. Wtedy na ławkę kar powędrował Jose de Toledo, a tablica świetlna wskazała remis 10:10. Do końca pierwszej połowy obraz gry nie uległ zmianie. Oba zespoły grały bramka za bramkę, a naszą defensywę co i rusz zaskakiwał Marek Szpera. Ostatecznie na przerwę zeszliśmy z przewagą jednej bramki, ale bez wątpienia trener Xavi Sabate mógł mieć sporo uwag do swoich podopiecznych, szczególnie o postawę w obronie i kończenie akcji.

Oceń graczy

12
( 32 gł. )
24
( 31 gł. )
33
( 29 gł. )
39
( 33 gł. )
18
( 30 gł. )
17
( 37 gł. )
34
( 35 gł. )
6
( 30 gł. )
37
( 31 gł. )
55
( 30 gł. )
7
( 37 gł. )
26
( 30 gł. )

 

Drugą połowę rozpoczęliśmy z Marcinem Wicharym i Nacho Moyą w składzie i obaj bardzo szybko mieli okazje do zaprezentowania swoich umiejętności. Szczególnie ten drugi, którego asysty otwierały Nafciarzom drogę do bramki zespołu MKS Kalisz. W 39 min. Moya przechwycił piłkę w obronie i podwyższył nasze prowadzenie do trzech oczek (16:19). Trzeba przyznać, że Hiszpan był jedną z najjaśniejszych postaci w naszych szeregach, a po jego kolejnych asystach ręce same składały się do oklasków. Szkoda jedynie, że nasze rzuty nie były na tyle skuteczne, aby odskoczyć rywalom. Nie pomagała także obrona, która zdecydowanie za dużo pozostawiała miejsca podopiecznym Pawła Ruska. Wprawdzie Nafciarze prowadzili, ale cały czas mogli czuć oddech kaliszan na swoich plecach. Dużo pracy mieli także sędziowie, którzy często sadzali zawodników obu ekip na ławkę kar.

Nafciarze zaznaczyli swoją przewagę dopiero w końcówce spotkania. Zapisaliśmy na swoim koncie cztery bramki, na które odpowiedział tylko Kiryl Kniazeu i w tym momencie prowadziliśmy już 28:24. Wreszcie poprawiliśmy obronę i gospodarze mieli poważne problemy z dojściem do sytuacji strzeleckiej. Ostatecznie pierwsze punkty pojechały do Płocka, a już za tydzień widzimy się w ORLEN Arenie.

MKS Energa Kalisz - ORLEN Wisła Płock 26:29 (13:14)

MKS Energa: Ł.Zakreta (29% 9/31, 1/3 k)(1), A.Padasinow (50% 2/5, 2/3 k), D.Rosiek, M.Drej(3, 2/3k), M.Szpera(7), M.Bałwas, Z.Kwiatkowski, D.Krytski(5), K.Misiejuk, M.Pilitowski(4), K.Kniazeu(5, 1/1k), K.Adamski(1),

ORLEN Wisła: M.Wichary (27% 3/12, 1/3 k), A.Borbely (33% 7/20, 0/1 k), L.Mihić(3, 2/3k), M.Góralski(5), M.Piechowski, I.Źabić(3, 0/1k), R.Sulić(3), D.Racotea(4), P.Krajewski(3, 1/2k), I.Moya(2), M.Tarabochia(2), J.Toledo(3), Z.Mlakar(1),

Upomnienia: M.Szpera, Z.Kwiatkowski, - D.Racotea, M.Tarabochia,

Kary: MKS Energa 14 min (K.Kniazeu 4 min, M.Bałwas 2 min, Z.Kwiatkowski 2 min, D.Krytski 2 min, M.Pilitowski 2 min, K.Adamski 2 min, ) - ORLEN Wisła 14 min (D.Racotea 4 min, J.Toledo 4 min, I.Źabić 2 min, R.Sulić 2 min, Z.Mlakar 2 min, )

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
110 G / 32 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M