Awans – trudny, ale nie niemożliwy

W niedzielę Nafciarze podejmą próbę odrobienia strat z pierwszego meczu w ORLEN Arenie w starciu z MOL-Pick Szeged. Trener Sabate stawia sprawę jasno – zadanie bardzo trudne, ale nie niemożliwe.

Po kapitalnym come backu w meczu z Bjerringbro-Silkeborg łatwiej jest wierzyć, że nasi szczypiorniści sprawią sensację i wywiozą z Szeged minimum dwie bramki więcej, niż przeciwnicy. Nastroje stara się tonować trener Sabate, który zaznacza, że tym razem to inny kaliber zespołu. Jednocześnie podkreśla, że wierzy w awans jego drużyny.

- Oni są faworytem i o korzystny wynik będzie bardzo trudno. Ale to jest sport, a my jesteśmy zespołem wojowników. Mecz trwa 60 minut i będziemy walczyć do końca. Naszym celem jest zwycięstwo dwiema bramkami lub więcej.

W pierwszym spotkaniu Nafciarze długo byli stroną dominującą. Po końcowym gwizdku czuło się duży niedosyt, bo MOL-Pick Szeged niczym nas nie zaskoczył, a zwycięstwo wyszarpał dopiero w ostatnich minutach. - Zagrali w swoim stylu. Pracują z tym trenerem już kilka lat. Oczywiście zmieniali się zawodnicy, ale w ostatnim czasie nie było rewolucji. Dzisiaj potrafią grać ze sobą niemal z zamkniętymi oczami. To są zawodnicy o znakomitych umiejętnościach. Znam jednak ich styl bardzo dobrze. Nie wiem, czy w Europie jest drugi taki trener, który tak wiele razy rywalizował z Szeged.

Trener Sabate długo komplementował zespół mistrzów Węgier, ale za każdym razem podkreślał, jaki jest cel jego drużyny. - Żeby awansować, musimy zagrać bardzo dobre zawody. Będziemy chcieli cieszyć się grą, cieszyć się atmosferą, która będzie panowała w hali, pamiętając przy tym, że naszym celem jest awans.

W ćwierćfinał wierzy również Tomasz Gębala. - Nie położymy się na boisku. W poprzedniej rundzie przeciwnik również wyjeżdżał od nas z przewagą bramkową, w rewanżu prowadził do przerwy, ale walczyliśmy do końca. Być może teraz też nam się uda rozegrać perfekcyjny mecz, Loczek pobroni nam w bramce i awans będzie nasz.

- Czy to będzie trudne zadanie? Jak najbardziej. Czy jest możliwe do zrealizowania? Tak. – zakończył hiszpański szkoleniowiec.

Po dwumeczowej absencji do składu ORLEN Wisły Płock na mecz Ligi Mistrzów wraca Renato Sulić. Trener Sabate na Węgry zabrał trzech bramkarzy. Jak informowaliśmy, kontuzja więzadeł krzyżowych wyeliminowała z gry do końca sezonu Marko Tarabochię. Rehabilitację pleców wciąż przechodzi natomiast Igor Źabić.

MOL-Pick Szeged – ORLEN Wisła Płock – TOP16 VELUX EHF Champions League – II mecz, niedziela 31 marca, godz. 17.00

Skład ORLEN Wisły Płock
Bramkarze: Borbely, Morawski, Wichary
Skrzydłowi: Daszek, Góralski, Krajewski, Mihić
Rozgrywający: T.Gębala, Mlakar, Moya, Obradović, Racotea, Toledo, Zdrahala
Kołowi: Piechowski, Sulić

Nie wystąpią:
Tarabochia – kontuzja
Źabić – rehabilitacja
Kowalski, Olkowski, Woźniak – poza składem

Transmisje:
TV: CANAL+SPORT 2, ELEVEN SPORTS 2
Radio: Radiomixx
Tekstowa: www.ehfcl.com

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
110 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M