Zwycięstwo w Zabrzu

m_kubisztal_nielbaOrlen Wisła Płock po udanej szczególnie drugiej połowie spotkania pokonała na wyjeździe Powen Zabrze 30:24. Nafciarzom niedzielne zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo. Do przerwy bowiem to gospodarze prowadzili 14:12.

 

W porównaniu do ostatnich spotkań, trener Lars Walther dokonał kilku roszad w wyjściowym składzie. Od pierwszych minut do gry desygnowany był Morten Seier, a dalej Wiśniewski, Chrapkowski, Eklemović, Kavaš, Spanne oraz Syprzak.

Zabrzanie postawili twarde warunki naszej drużynie. Wprawdzie Nafciarze byli stroną kontrolującą spotkanie, to gospodarze nie pozwalali mistrzom Polski na zbudowanie większej przewagi, niż dwie bramki. Sporo do życzenia pozostawiała postawa Wiślaków w defensywie. Bezradny był też Seier, który przy rzutach z szóstego metra nie miał zbyt wiele do powiedzenia. To wszystko sprawiło, że po kwadransie gry zabrzanie nie tylko odrobili straty, ale także wyszli na swoje pierwsze prowadzenie tym spotkaniu 8:7. Podopieczni Bogdana Zajączkowskiego nie zwalniali tempa i za chwilę ich przewaga wzrosła do trzech oczek. Na słabą postawę Nafciarzy od razu zareagował trener Walther, prosząc o czas dla swoich zawodników. To tej przerwie na parkiecie pojawili się Luka Dobelšek oraz Muhamed Toromanović. Widać było, że Nafciarze wzięli sobie do serca zalecenie duńskiego szkoleniowca i już po trzech minutach doprowadzili do remisu 11:11. Dobrą zmianę dał też Wichary, który najpierw obronił rzut karny, a za chwilę wyszedł zwycięsko z pojedynku z Alexandrem Bushkovem. Kolejne minuty to okres nieskutecznej gry z obu strony. Szybciej niemoc strzelecką przełamali gospodarze i pod dwóch kolejnych trafieniach Adriana Niedośpiała nasza drużyna na przerwę schodziła przegrywając 12:14.

 

Na drugą odsłonę spotkania Nafciarze wyszli dużo bardziej zmotywowani. Agresywniejsza obrona zaowocowała szybkim wyjściem na prowadzenie 16:15. Kolejne znakomite obrony Marcina Wicharego pozwoliły Wiślakom na wyprowadzanie kontrataków i zwiększenie tempa rozgrywania akcji, dzięki czemu przewaga Orlen Wisły systematycznie rosła. W 46. minucie podopieczni Larsa Walthera prowadzili już 23:16. Taki rozwój wydarzeń na parkiecie wprowadził spokój w poczynania mistrzów Polski, którzy do ostatniego gwizdka sędziego utrzymywali bezpieczny dystans do przeciwnika i nie dali sobie wyrwać zwycięstwa z rąk, wygrywając ostatecznie 30:24.

 

Zapis relacji live na www.live.sprwislaplock.pl

 

NMC Powen Zabrze - Orlen Wisła Płock 24:30 (14:12)

NMC Powen: P.Ner, A.Banisz, S.Kicki - W.Nat, A.Kryszeń, A.Niedośpiał(5), A.Bushkov(2, 1k), L.Kandora(1), D.Droździk, G.Garbacz(2), L.Kulak(2), K.Mokrzki(5, 1k), D.Marhun(1), L.Stodtko(3), R.Lasoń(3), D.Hojník

Orlen Wisła: M.Wichary, M.Seier - G.Gomółka, A.Wiśniewski(3), C.Spanne(2), K.Olsen(1), M.Toromanović(6), K.Syprzak, A.Twardo, L.Dobelšek(1), M.Zołoteńko, B.Kavaš(5), M.Kubisztal(8, 4k), N.Eklemović(2), P.Chrapkowski(2), P.Paczkowski

Upomnienia: A.Bushkov, G.Garbacz - P.Chrapkowski, A.Twardo

Kary: NMC Powen 6 min (L.Stodtko 4 min, D.Droździk 2 min) - Orlen Wisła 6 min (C.Spanne 2 min, M.Toromanović 2 min, P.Chrapkowski 2 min)

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
110 G / 32 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M