Relacja z konferencji prasowej po meczu Wisła - Azoty

Walther: "Za ostatni kwadrans mam nieco zastrzeżeń do drużyny.""Muszę powiedzieć, że chociaż cieszę się ze zwycięstwa, to lekki niedosyt pozostawia mi niespełniona zapowiedź jaką przekazałem na konferencji prasowej po meczu w Płocku" – rozpoczął Lars Walther.

 

"Stwierdziłem wówczas, że będziemy się starali utrzymać dobrą  jakość gry przez całe 60 minut spotkania. Dzisiaj rzeczywiście była poprawa, ale niestety tylko przez 45 minut. Za ostatni kwadrans mam nieco zastrzeżeń do drużyny. Tę część meczu zagraliśmy zbyt pasywnie w obronie i z wieloma niedokładnościami w ataku. Nie jest więc to jeszcze osiągnięcie założonego celu, ale spodziewam się, że w kolejnym pojedynku w Płocku zagramy z pełnym zaangażowaniem i koncentracją przez cały mecz. W mojej drużynie z pewnością mogła się podobać gra Arka Miszki, który powrócił na parkiet w dobrym, skutecznym stylu. Najważniejsze jednak mimo kilku mankamentów są  dwa kolejne punkty dopisane do naszego dorobku. To bardzo mnie cieszy."

Bogdan Kowalczyk – trener Azotów Puławy komplementował nasz zespół: "Gratuluję trenerowi Waltherowi, bo nie ulega wątpliwości, że Wisła wygrała zasłużenie. Mimo tego, że grało wielu zawodników, którzy występowali w Wiśle w poprzednim sezonie, widać wyraźnie zmianę stylu i jakości gry tej drużyny. My nie byliśmy w stanie przeciwstawić dobrze grającym gościom zbyt wielu atutów. Najbardziej brakowało nam zagrożenia z drugiej linii, ale także mam sporo zastrzeżeń do skuteczności rzutowej moich graczy. Nie umniejszając bardzo dobrej gry Marcina Wicharego w płockiej bramce, trzeba zauważyć, że nasz najlepszy strzelec Wojtek Zydroń, zdobył tylko dwie bramki (w tym jedną z karnego) oddając osiem rzutów, podczas gdy jego „normalny zapis” przy tej ilości rzutów to siedem goli. Nie wiem też co działo się z moimi zawodnikami przy grze w przewadze 6 na 4 i 6 na 5. Niby wiedzieliśmy jak rozwiązywać te fragmenty, ale w tym meczu to Wisła, a nie my zdobywała bramki, gdy liczebnie przeważaliśmy na placu. Nerwowość, niepewność i błędy techniczne są chyba wynikiem presji w sytuacji w jakiej jesteśmy w tabeli Superligi. Gdybyśmy mieli dwa, trzy punkty więcej to zapewne i nasza gra wyglądałaby inaczej."

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
110 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M