Zrobiliśmy wszystko co mogliśmy

MX2M5962"Zrobiliśmy dzisiaj wszystko co mogliśmy" - podsumował pierwszy mecz finału Play-off na pomeczowej konferencji trener Orlen Wisły, Lars Walther.


Lars Walther: Dzisiaj byliśmy świadkami prawdziwego finału. Był to twardy, ciężki mecz, a obie drużyny walczyły o każdy centymetr parkietu. Mecz rozgrywany był na wspaniałej hali, wypełnionej po brzegi kibicami, którzy reagowali żywiołowo. Na początku zmarnowaliśmy zbyt wiele stuprocentowych sytuacji. Bardzo dobrze wybronił je Marcus Cleverly. Zagraliśmy nieskutecznie i to był nasz największy problem w dzisiejszym meczu. Przy stanie 25:24 dla Kielc straciliśmy piłkę, a potem straciliśmy 6 goli, rzucając tylko 1. Dlatego nie możemy być zadowoleni z ostatnich 6-7 minut dzisiejszego meczu.  Walczyliśmy, zrobiliśmy dzisiaj wszystko co mogliśmy, ale przegraliśmy z drużyną lepszą. Kielce były dzisiaj drużyną całkowicie inną niż ostatnim razem. Sądzę, że to był dobry mecz. Jutro ponownie wszyscy będziemy walczyć przeciwko Vive.

 

Adam Twardo: Trener wszystko powiedział. Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania i nastawiliśmy się na walkę tutaj. Szkoda, że nie udało się wygrać bo była ku temu szansa. Myślę, że to było bardzo emocjonujące spotkanie dla kibiców i zawodników i ten mecz mógł się podobać. Dzisiaj odpoczniemy i jutro postaramy się wyjść na parkiet z takim samym nastawieniem, jak to było dzisiaj.


Bogdan Wenta: Cieszę się z wygranej. Gratuluję chłopakom solidnej walki. Dzisiaj mieliśmy kilka przestojów. Pierwsze minuty były za spokojne, pozwalaliśmy przeciwnikowi przejść do kontrataków. W drugiej połowie popełniliśmy kilka błędów. Kilkoma niedokładnymi i zbyt indywidualnymi zagraniami pozwoliliśmy Wiśle jeszcze bardziej wejść w mecz. Dzisiaj wygraliśmy obroną. Niepokoją urazy naszych zawodników, ale jest jeszcze za wcześnie by powiedzieć na ile są one poważne. To jest dopiero pierwszy mecz play-off i dzisiejsza wygrana nam nic nie daje. Jutro czeka nas równie ciężki mecz i musimy do niego podejść bardzo mocno skupieni, nie pozwalając na przestoje, które miały dzisiaj miejsce.

Walther: Dzisiaj byliśmy świadkami prawdziwego finału. Był to twardy, ciężki mecz, a obie drużyny walczyły o każdy centymetr parkietu. Mecz rozgrywany był na wspaniałej hali, wypełnionej po brzegi kibicami, którzy reagowali żywiołowo. Na początku zmarnowaliśmy zbyt wiele stuprocentowych sytuacji. Bardzo dobrze wybronił je Marcus Cleverly. Zagraliśmy nieskutecznie i to był nasz największy problem w dzisiejszym meczu. Przy stanie 25:24 dla Kielc straciliśmy piłkę, a potem straciliśmy 6 goli, rzucając tylko 1. Dlatego nie możemy być zadowoleni z ostatnich 6-7 minut dzisiejszego meczu.  Walczyliśmy, zrobiliśmy dzisiaj wszystko co mogliśmy, ale przegraliśmy z drużyną lepszą. Kielce były dzisiaj drużyną całkowicie inną niż ostatnim razem. Sądzę, że to był dobry mecz. Jutro ponownie wszyscy będziemy walczyć przeciwko Vive.
Adam Twardo: Trener wszystko powiedział. Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania i nastawiliśmy się na walkę tutaj. Szkoda, że nie udało się wygrać bo była ku temu szansa. Myślę, że to było bardzo emocjonujące spotkanie dla kibiców i zawodników i ten mecz mógł się podobać. Dzisiaj odpoczniemy i jutro postaramy się wyjść na parkiet z takim samym nastawieniem, jak to było dzisiaj.
Wenta: Cieszę się z wygranej. Gratuluję chłopakom solidnej walki. Dzisiaj mieliśmy kilka przestojów. Pierwsze minuty były za spokojne, pozwalaliśmy przeciwnikowi przejść do kontrataków. W drugiej połowie popełniliśmy kilka błędów. Kilkoma nie dokładnymi i zbyt indywidualnymi zagraniami pozwoliliśmy Wiśle jeszcze bardziej wejść w mecz. Dzisiaj wygraliśmy obroną. Niepokoją urazy naszych zawodników. To jest dopiero pierwszy mecz play-off i dzisiejsza wygrana nam nic nie daje. Jutro czeka nas równie ciężki mecz i musimy do niego podejść bardzo mocno skupieni, nie pozwalając na przestoje, które miały dzisiaj miejsce.

Najlepsi

średnia: 4.7
średnia: 4.34
średnia: 4.29

Najskuteczniejsi

121 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 87 G / 21 M
110 G / 32 M
Liga Mistrzów: 34 G / 11 M
PGNiG Superliga: 76 G / 21 M
101 G / 35 M
PGNiG Superliga: 55 G / 23 M
Liga Mistrzów: 46 G / 12 M